UK | EN |
LIVE
Світ 🇵🇱 Польща

"Zakaz wjazdu do Polski". MSWiA reaguje na skandal nad Morskim Okiem

Polsat News (Польща) 1 переглядів 5 хв читання
"Zakaz wjazdu do Polski". MSWiA reaguje na skandal nad Morskim Okiem

"Sprawca rajdu na Morskie Oko trafi na listę osób niepożądanych z zakazem wjazdu na teren RP na 5 lat" - poinformował szef MSWiA Marcin Kierwiński, podkreślając, że "łamanie prawa zawsze spotka się z ostrą reakcją". Incydent potępił na antenie Polsat News także dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymon Ziobrowski.

Para pozująca do zdjęcia przy żółtym samochodzie na tle górskiego jeziora.
Pexels/Instagram
Ukraiński influencer trafi na listę osób niepożądanych z zakazem wjazdu na teren RP na pięć lat

"Sprawca rajdu na Morskie Oko zostanie rozliczony. W związku z naruszeniem porządku publicznego na wniosek Policji trafi na listę osób niepożądanych z zakazem wjazdu na teren RP na 5 lat. Łamanie prawa zawsze spotka się z ostrą reakcją" - napisał szef MSWiA Marcin Kierwiński na X.

 

Do zdarzenia odniósł się wcześniej Donald Tusk, który stwierdził, że incydent z udziałem ukraińskiego influencera "budzi zrozumiałe oburzenie". Premier poinformował wówczas, że zlecił Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji "pilne ustalenie wszystkich szczegółów tego zdarzenia i wyciągnięcie surowych konsekwencji".

 

Tatrzańska policja przekazała z kolei, że prowadzi czynności w oparciu o art. 127 Ustawy o ochronie przyrody, czyli o naruszenie zakazu wjazdu na teren parku narodowego.

 

ZOBACZ: Skandal w Tatrach. Ukrainiec wjechał samochodem na Morskie Oko


"Ponieważ interwencja wobec tego mężczyzny przeprowadzona była poza terenem parku narodowego, a człowiek ten wprowadził w błąd interweniujących policjantów co do rzeczywistego celu podróży, został wtedy ukarany jedynie mandatem w wysokości 100 złotych za niestosowanie się do znaków drogowych" - wyjaśniają w komunikacie służby.


"Małopolska Policja niezwłocznie po uzyskaniu informacji o nowych okolicznościach tej sprawy wnioskowała do Urzędu ds. Cudzoziemców o zakaz wjazdu dla mężczyzny do Polski oraz krajów strefy Schengen na 5 lat" - przekazano.

Dyrektor TPN: Brak słów

Skandaliczne zachowanie Ukraińca komentował na antenie Polsat News dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymon Ziobrowski. - Oceniam to zdecydowanie negatywnie. Nie rozumiem takiej sytuacji. Wjazd na teren Morskiego Oka jest naruszeniem co najmniej kilku przepisów - obowiązuje zakaz wjazdu, zakaz poruszania się po zmierzchu, zakaz hałasowania. Droga jest odpowiednio oznakowana, nikt tam nie wjeżdża bez wymaganego zezwolenia. Brak słów - powiedział.

 

ZOBACZ: TPN ostrzega przed jadowitymi wężami. Pojawiły się wraz z ociepleniem

 

- Straż parku prowadzi tutaj odpowiednie działania. Nie możemy oczywiście tej tożsamości ustalić na podstawie tego, co widzimy w mediach społecznych. Sprawcy grozi mandat do 1000 złotych, więc jeżeli przeprowadzimy czynności, to mandat na pewno nie będzie niski - powiedział Ziobrowski. - Myślę, że na początku tygodnia powinniśmy już te dane pozyskać i będziemy działać - dodał.

Skandaliczny rajd na Morskie Oko. Czy niski mandat zachęci naśladowców?

W przestrzeni publicznej pojawiły się obawy, czy maksymalny mandat w wysokości 1000 złotych nie okaże się zbyt niską ceną za "internetową sławę" i nie zachęci innych kierowców do naśladowania zachowania sprawcy. 

 

- Uważam, że nie (będzie to zachętą - przyp. red.), co zresztą widać po komentarzach, które pojawiały się w mediach społecznościowych. Myślę, że wszyscy ci, którzy Tatry odwiedzają i bywają nad Morskim Okiem, wiedzą, jak unikalne jest to miejsce - jedno z najpiękniejszych w Polsce. Wjeżdżanie tam samochodem i fotografowanie się na tle Rysów czy Mięguszowieckich Szczytów jest po prostu haniebne. Mam nadzieję, że do podobnej sytuacji już więcej nie dojdzie - podkreśla dyrektor TPN.

 

ZOBACZ: Skomplikowane akcje ratunkowe w Tatrach. Dotarli do turysty w szałasie

 

Szef parku uspokaja, że tego typu incydenty to na szczęście margines. - Straż parku patroluje drogę do Morskiego Oka. Oczywiście nie może być przez 24 godziny w każdym miejscu, ale chcę podkreślić, że tego typu zdarzenia nie powtarzają się często. Od czasu do czasu różne osoby wjeżdżają w niedozwolone miejsca, nie tylko na drogę do Morskiego Oka, ale są to wyłącznie incydenty. Akurat to jest pozytywne, że podobne sytuacje nie zdarzają się często - podsumował Szymon Ziobrowski.

 

Sam influencer, Andrij Hawryliw, przeprosił za swoje zachowanie. "Chcę przeprosić Polaków, bo po prostu nie wiedziałem, że nie wolno tam wjeżdżać" - napisał.

WIDEO: Rewolucja w egzaminach na prawo jazdy. "Krok w stronę normalności"Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo... Monika Bortnowska / polsatnews.pl Czytaj więcej ANDRIJ HAWRYLIWINFLUENCERMARCIN KIERWIŃSKIMORSKIE OKOMSWIAPOLSKASZYMON ZIOBROWSKITATRYTATRZAŃSKI PARK NARODOWYTPN

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Dostępne w Google PlayPobierz z App StorePobierz z HUAWEI AppGallery
Поділитися

Схожі новини