"Wpisuje się w podprogową ruską narrację". Głos z Pałac Prezydenckiego o wywiadzie Tuska
- Takie działanie wpisuje się w podprogową ruską narrację, że sojusz można dzielić. Rosjanie tylko na to czekają - powiedział szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki w programie "Śniadanie Rymanowskiego". W ten sposób odniósł się do głośnego wywiadu, w którym Donald Tusk mówił o NATO. Z kolei europoseł Michał Szczerba z KO stwierdził, że dostrzega w słowach premiera "troskę o Polskę".

- Komunikat Tuska jest bardzo dobry dla Putina i bardzo zły dla Polski i państw w NATO - ocenił w "Śniadaniu Rymanowskiego" polityk PiS Patryk Jaki słowa Donalda Tuska na temat NATO. Premier w wywiadzie dla "Financial Times" stwierdził, że czasami "ma pewne problemy" z wiarą, że artykuł 5. Traktatu Waszyngtońskiego o wzajemnej obronie sojuszników w NATO nadal obowiązuje.
Jaki przekazał, że liderzy państw powinni zachowywać się odpowiedzialnie. - Te wszystkie prowokacje, jakie Tusk robi wobec Ameryki, czy to jest coś co służy Polsce? - zapytał. - Jeśli krytykuje się USA, to jaka jest alternatywa? - podkreślił europoseł.
Polityk ocenił, że w porównywaniu do UE Stany Zjednoczone mają jak pomóc.
Słowa premiera ocenił także Michał Szczerba z KO. - Każdy czyta ten wywiad i wyciąga inne wnioski - przekazał europoseł. - Ja dostrzegłem tam troskę o Polskę. W takiej sytuacji, gdy Trump nie jest bez winy, to my musimy wziąć większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo - zaznaczył polityk.
Szczerba dodał, że USA to ważny sojusznik. - Jesteśmy partnerami i niech tak zostanie - przekazał.
"Śniadanie Rymanowskiego". Bogucki o słowach Tuska nt. NATO: To jest skrajna nieodpowiedzialność
Z kolei poseł Konfederacji Bartłomiej Pejo przekazał, że wątpliwości Tuska są słuszne. - Nigdy nie powinniśmy być pewni, że sojusznicy nas obronią - przekazał. Polityk dodał jednak, że słowa Tuska mogą mieć konsekwencje dla Polski.
W sprawie słów Tuska głos zabrała także senator Lewicy Anna Górska. - Polityka USA jest uzależniona od tego, jakie samopoczucie ma dziś Trump - powiedziała i dodała, że nie powinno tak być.
- Dziś nie wszyscy oceniają działania prezydenta USA Donalda Trumpa jako najbezpieczniejsze na świecie - przekazała.
ZOBACZ: Trump ma listy "grzecznych" i "niegrzecznych". Wiadomo, gdzie trafiła Polska
Z kolei szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki stwierdził, że wypowiedź Tuska jest "dalece nieprawidłowa". - To jest skrajna nieodpowiedzialność. Podważanie jedności sojuszu jest niewłaściwe - zaznaczył.
- Takie działanie wpisuje się w podprogową ruską narrację, że sojusz można dzielić, że można zrywać stosunki transatlantyckie między Europą i Stanami Zjednoczonymi. Rosjanie tylko na to czekają - powiedział. - Jak ktoś się tak wypowiada, to znaczy, że albo nie rozumie tej polityki albo jest jeszcze gorzej - dodał Bogucki.
- Dlaczego najważniejsze państwa Unii Europejskiej wtedy, kiedy USA, m.in. Donald Trump, nawoływały do tego, żeby wywiązywać się z zobowiązań sojuszniczych w ramach NATO, zamiast kłaść odpowiednie pieniądze na obronę narodową, na rozwój armii, na rozwój bezpieczeństwa, zajmowali się zakrętkami, krzywizną banana, wpuszczaniem nielegalnych migrantów? - pytał szef Kancelarii Prezydenta.
Donald Tusk o NATO: To naprawdę poważna sprawa
Premier Donald Tusk powiedział w opublikowanym w piątek wywiadzie dla "Finnancial Times", że czasami "ma pewne problemy" z wiarą, że artykuł 5. Traktatu Waszyngtońskiego o wzajemnej obronie sojuszników w NATO nadal obowiązuje. Podkreślił, że USA traktują Polskę jako jednego z najlepszych i najbliższych sojuszników w Europie, ale kluczowe jest, jak zadziałałoby to w praktyce, gdyby "coś się wydarzyło".
- Chciałbym wierzyć, że art. 5 nadal obowiązuje, ale czasami, oczywiście, mam z tym pewne problemy - powiedział Tusk. Zastrzegł, że nie chce być zbytnim pesymistą, lecz dziś potrzeba też "praktycznego kontekstu". Jednocześnie premier zaznaczył, że jego słów nie należy traktować "jako sceptycyzmu wobec artykułu 5.", ale raczej jako "marzenie, że gwarancje na papierze zamienią się w coś bardzo praktycznego".
- To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową - raczej miesiące niż lata - powiedział Tusk w kontekście ewentualnego ataku Rosji. - Dla nas niezwykle ważne jest, aby mieć pewność, że wszyscy będą traktować zobowiązania wobec NATO równie poważnie jak Polska - dodał.
Ambasador USA odpowiada Tuskowi. "My również się zastanawiamy"
Na słowa Tuska zareagował w piątek ambasador USA w Polsce Tom Rose. Na platformie X napisał, że "od końca zimnej wojny żaden kraj nie okazał się silniejszym sojusznikiem Ameryki niż Polska i żaden nie skorzystał bardziej na amerykańskim wsparciu wojskowym". Zapewnił też, że zobowiązanie USA na rzecz obrony Polski jest "żelazne, solidne jak skała i zasłużone", a USA stoją po stronie Polski, bo Polska zawsze stała po stronie USA.
Dodał jednak, że Waszyngton również ma wątpliwości co do lojalności swoich sojuszników. "Tak, Ameryka jest lojalna wobec swoich sojuszników - ale my również się zastanawiamy: czy nasi sojusznicy są tak lojalni wobec nas, jak oczekują tego z naszej strony?" - podkreślił.
ZOBACZ: "Trump nigdy nie pozwoli". Biały Dom komentuje słowa Tuska
Tusk skomentował wypowiedź Rose'a podczas powrotu ze szczytu UE na Cyprze, twierdząc, że jego rozmowa z "FT" zrobiła wrażenie na europejskich liderach. - Mówili, że wreszcie ktoś powiedział głośno to, co cały czas mówią szeptem między sobą. To znaczy my, szczególnie państwa we wschodniej i środkowej części kontynentu, więc przede wszystkim Polska, narażone na tę bliskość geograficzną z Rosją i Białorusią, my musimy mieć pewność, że te wszystkie gwarancje są naprawdę do natychmiastowego wypełnienia, gdyby coś się stało - powiedział szef rządu.
Podkreślił, że "absolutnie nie ma żadnego powodu wątpić w szczerość intencji" i że "każdy się czuje zobowiązany, zgodnie z Traktatem, z artykułem 5., żeby Polsce pomóc". - Ale żeby Polsce pomóc w sytuacji, odpukać, kiedy taka pomoc będzie potrzebna, musimy mieć praktyczne decyzje - zaznaczył Tusk. - Tu nie może być miejsca na najmniejszą iluzję czy złudzenie. I dlatego my bardzo serio traktujemy te wezwania ze strony Ameryki, żeby Europa i państwa członkowskie wzięły na siebie podstawowy ciężar związany z obronnością i bezpieczeństwem - powiedział premier.
Jak dodał, cieszy się, "jeśli ambasador od razu uznał za przydatne, żeby potwierdzić, że Polska może zawsze liczyć na Amerykę". - Mam nadzieję, że tak rzeczywiście jest - dodał Tusk.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
WIDEO: Politycy żegnają Olechowskiego. "Odszedł jeden z trzech tenorów"
Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo...
Michał Blus
/ polsatnews.pl
Czytaj więcej
BEZPIECZEŃSTWODONALD TRUMPDONALD TUSKNATOPOLITYKA ZAGRANICZNAPOLSKAREAKCJEUSA
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?
Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!
Dostępne w Google PlayPobierz z App StorePobierz z HUAWEI AppGallery