UK | EN |
LIVE
Світ 🇵🇱 Польща

Proteza utknęła jej w krtani. Szpital nie wykrył, kobieta zmarła

Polsat News (Польща) 0 переглядів 6 хв читання
Proteza utknęła jej w krtani. Szpital nie wykrył, kobieta zmarła

Żona pana Leszka Piotrowskiego przez przypadek połknęła fragment swojej sztucznej szczęki. Proteza utknęła w krtani. Mężczyzna twierdzi, że przez kilka dni bezskutecznie prosił lekarzy szpitala w Żarach o sprawdzenie gardła pacjentki. Kobietę wypisano do domu nie znajdując ciała obcego. Dopiero kolejny szpital usunął protezę z gardła. Niedługo później 64-latka zmarła. Materiał "Interwencji".

Mężczyzna trzyma w dłoniach stare zdjęcie pary z bukietem kwiatów. W prawym górnym rogu znajduje się powiększony fragment protezy zębowej na dłoni.
Interwencja
Leszek Piotrowski pokazuje zdjęcie swojej zmarłej żony i protezę

- To jest proteza dolna mojej żony, która była cały czas w krtani, a lekarze chirurgii szpitala w Żarach jej nie stwierdzili. Jest to ewidentny dowód, ewidentne zaniedbanie i dlatego tę protezę państwu pokazuję. Tak leczą lekarze w Żarach na oddziale chirurgii - mówi Leszek Piotrowski.

 

Państwo Piotrowscy z Żagania czterdzieści lat żyli w zgodnym małżeństwie. Trzydzieści dwa lata temu urodziła się ich córka, która jest niepełnosprawna. Pierwszego sierpnia 2023 roku rodzina zasiadła do wspólnego śniadania. 

Lekarz nie wykrył protezy, kobieta zmarła

- Po chwili usłyszałem takie duszenie się. Patrzę, że nie ma dolnej części protezy. Przyjechało pogotowie. Tłumaczyłem, że żona prawdopodobnie połknęła dolną protezę. I od razu na oddział do szpitala w Żaganiu ją zabrali. Na miejscu żonę skonsultowali i odesłali karetką na chirurgię do 105. Szpitala w Żarach - opowiada Leszek Piotrowski.  
 
Kobieta spędziła w szpitalu kilka dni.  
 
- Przyjechałem i poszedłem do ordynatora. Zapytałem, czy żona ma ciało obce. "Tak, jest ciało obce". I mówi, że badał żonę, stwierdził, że dolnej protezy nie ma. Cały czas tłumaczyłem, że ona jest w krtani, pokazywałem, bo to było twarde, wypchane w jedną stronę. A on mówi, że on nic nie widzi. Żona była na oddziale chirurgicznym od poniedziałku do piątku. Robiono prześwietlenie brzucha w pozycji stojącej oraz leżącej. Nie ujawniono nic tam. A mówiłem, że właśnie w krtani może znajdować się proteza. I żona została wypisana "w stanie ogólnym dobrym, bez ciała obcego" - czyta fragment dokumentacji medycznej pan Leszek. 

 

ZOBACZ: Sołtys pomagała choremu sąsiadowi. Sprawą zajęła się prokuratura


- Przyjechałem od razu z pracy do domu i patrzę, że żona charczy, temperatura wysoka i bezwład rąk i nóg. To był ten "dobry stan". Tak jest napisane - dodaje pan Leszek.

 

Córka kobiety wspomina, że z mamą nie można było porozmawiać. - Tylko tak oczami do góry ruszała. Charczała - tłumaczy Ewa Piotrowska.  
 
- Dawałem jej pić tylko strzykawką, bo trzeba było jej usta otworzyć i wcisnąć. Ta woda przechodziła. I w sobotę rano już wezwałem pogotowie. I mówię, że z żoną jest bardzo źle i ta proteza tkwi. Od razu trafiła na oddział. W badaniu laryngologicznym "przytomna, ale bez kontaktu, bez oznak świadomości. Widoczne zgrubienie twarde przy palpacji po prawej stronie szyi. W warunkach bloku operacyjnego i przy użyciu laryngoskopu i kleszczyków usunięto ciało obce z gardła dolnego, krtani" - czyta fragment dokumentacji medycznej pan Leszek. 


- Poleżała parę dni i została wypisana do domu – dodaje. 

 

Niestety stan zdrowia pani Krystyny stale się pogarszał. Po kilku dniach w domu ponownie trafiła do szpitala w Żaganiu. 21 sierpnia 2023 roku zmarła. Miała 64 lata. 

Prokuratura umorzyła sprawę

Leszek Piotrowski złożył zawiadomienie do prokuratury.   
 
- Prokurator wszczął postępowanie z artykułu 155 kodeksu karnego o nieumyślne spowodowanie śmierci i zażądał ekspertyzy medycyny sądowej. Było to odsyłane do jednego miasta, trzy miesiące żeśmy czekali. Po trzech miesiącach kolejne trzy miesiące. Potem kolejne trzy miesiące, potem następne. A na końcu dostaliśmy informację, że lekarz, który wydaje opinię, zachorował – opowiada pan Leszek i dodaje, że nikt z lekarzy szpitala w Żarach nie został do tej pory przesłuchany. 
 
Mężczyzna przez ponad rok czekał na ekspertyzę lekarza medycyny sądowej. Prokuratura sprawę umorzyła. To dla pana Leszka było szokiem.

 

ZOBACZ: Znikają ludzie i bitcoiny warte fortunę. Tajemnice rynku kryptowalut

 

- Ekspertyza przyszła taka, że był rozległy zawał serca i żona wtenczas umarła. Proteza nie była żadnym czynnikiem, który to powodował... W tej chwili udaję się do prokuratury złożyć zażalenie na działania prokuratorskie o umorzeniu postępowania. Sprawa dla mnie jest bardzo ważna i domagam się wyjaśnienia jej do końca - podkreśla. 
 
Dziennikarze "Interwencji" pojechali z panem Leszkiem do szpitala, by porozmawiać z lekarzem prowadzącym panią Krystynę.  
 
Reporter: Chcemy prosić o wyjaśnienie... Tu jest pana wypis. Pan prowadził pacjentkę. Nie stwierdzono ciała obcego. 


Lekarz: Tak. Tak jak jest w dokumentacji. 


Reporter: Dwa dni później, w drugim szpitalu wyjęto tę szczękę. Proszę spojrzeć na dokumentację. 


Lekarz: Mam wątpliwości, czy ta szczęka była tam, ponieważ tak duże ciało obce w pobliżu gardła, w pobliżu krtani powoduje, że pacjent sinieje, krztusi się i tak dalej, są objawy...


Reporter: I tak było. 

 

Lekarz: No jak było... Przecież ona była tu chyba dwa, trzy dni na oddziale... 

 

Mąż: Cztery. 


Lekarz: Czy gdziekolwiek w raportach, czy moim, czy pielęgniarskim były takie objawy, o których mówię? Nie było. Czy bez kontaktu człowiek je, nie wymiotuje, nie zachłystuje się? 


Reporter: Ona nie jadła. 

 

Lekarz: Jak nie jadła? Na naszym oddziale przecież jadła. Ja czytałem te raporty pielęgniarskie. 


Mąż: Nie mogła jeść.

 

W dokumentacji medycznej, pod którą podpisywał się lekarz prowadzący, jest wyraźnie napisane, że pacjentka była żywiona sztucznie.   
 
Reporter: Wyście nie szukali w przełyku.


Lekarz: W przełyku nie ma sensu. 

 

Reporter: Mówi pan, że trafiła do was z podejrzeniem ciała obcego. 

 

Lekarz: W przewodzie pokarmowym. 


Reporter: Tak. Przewód pokarmowy zaczyna się od przełyku. 


Lekarz: Tak. Jeszcze coś chciała pani... 


Reporter: Chciałam zapytać, dlaczego nie zrobiono prześwietlenia przełyku. 


Lekarz: A to te pytania to ja słyszałem w waszych programach wielokrotnie. 


Reporter: Ale pacjentka nie żyje. 


Lekarz: Proszę pani... Co ja na to pani poradzę, ludzie umierają… Na różne schorzenia...

 

Materiał wideo "Interwencji" można obejrzeć TUTAJ.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Dramatyczna susza w Polsce. Niski poziom wody w rzekach, opóźnione prace poloweTwoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo... dk / polsatnews.pl / "Interwencja" Czytaj więcej INTERWENCJALEKARZEPOLSKAPROTEZAŚMIERĆSZPITALSZTUCZNA SZCZĘKA

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Dostępne w Google PlayPobierz z App StorePobierz z HUAWEI AppGallery
Поділитися

Схожі новини