BETA — Сайт у режимі бета-тестування. Можливі помилки та зміни.
UK | EN |
LIVE
Світ 🇵🇱 Польща

Podróże w NIK pod lupą, kwoty w milionach. Marian Banaś: Manipulacja

Polsat News (Польща) 0 переглядів 4 хв читання
Podróże w NIK pod lupą, kwoty w milionach. Marian Banaś: Manipulacja

"Celowo zmanipulowane, nieprawdziwe i kłamliwe informacje" - tak były prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś skomentował artykuł dotyczący rzekomych wydatków na jego wyjazdy służbowe. Chodzi o kwotę 3 milionów złotych. Banaś twierdzi jednak, że odnosi się ona do wszystkich podróży zagranicznych realizowanych w Izbie za jego kadencji.

Mężczyzna w garniturze i krawacie na tle tablicy z napisem Najwyższa Izba Kontroli.
Polsat News
Były szef NIK Marian Banaś odpowiada na zarzuty ws. jego podróży służbowych

"Rzeczpospolita" w artykule "Od Peru po Bangladesz. Wszystkie delegacje Mariana Banasia" zajęła się tematem podróży służbowych byłego szefa NIK.

 

"Zagraniczne podróże służbowe prezesa Mariana Banasia kosztowały Najwyższą Izbę Kontroli ponad 3 mln zł. To dziesięć razy więcej niż krytykowane wyjazdy prezesa IPN Karola Nawrockiego" - twierdzono.

 

Według dziennika były szef NIK w latach 2019-2025 odbył 59 służbowych wyjazdów zagranicznych. "Niektóre z nich sięgały tak odległych destynacji, jak brazylijskie Rio de Janeiro, Meksyk czy Pekin" - napisano.
 
Jak wyliczyła "Rzeczpospolita", Banaś, wyłączając dni urlopowe, wyjeżdżał za granicę raz w miesiącu. "Zawsze towarzyszyli mu współpracownicy - od dwóch do pięciu osób. Delegacje kosztowały średnio ponad 50 tys. zł na jeden wyjazd" - dodano.

Miliony złotych na podróże Banasia? "Chodzi o wszystkich pracowników"

W sprawie zareagował główny "bohater artykułu". "Informuję, że 'Rzeczypospolita' z 21 kwietnia 2026 zamieściła artykuł zawierający celowo zmanipulowane, nieprawdziwe i kłamliwe informacje na mój temat" - przekazał Marian Banaś w oświadczeniu przesłanym Polsat News.

 

"Kwota 3 mln zł w latach 2019–2025 dotyczy łącznych wydatków Najwyższej Izby Kontroli na wszystkie zagraniczne podróże służbowe wszystkich pracowników NIK" - wyjaśnił Banaś. Jak zaznaczył, nie jest to kwota dotycząca wyłącznie wyjazdów Prezesa NIK. "Przeliczanie jej na liczbę moich wyjazdów jest błędem logicznym i oczywistą manipulacją" - dodał były szef NIK.

 

Jak przekazał Banaś, "budżet NIK przechodzi pełną procedurę planowania i kontroli - zatwierdzany jest przez Kolegium NIK, komisje sejmowe oraz Sejm".

 

"Wszystkie wyjazdy były realizowane zgodnie z obowiązującymi przepisami, rozporządzeniami oraz procedurami, po wcześniejszej analizie celowości i zgodnie z wytycznymi MSZ. W latach 2019–2024 regularnie przedstawiałem w Sejmie sprawozdania z działalności NIK, w których zawarte są również te dane" - wyjaśnił.

Były szef NIK Marian Banaś odpowiada na zarzuty. Chodzi o podróże służbowe

Były szef NIK zaznaczył, że "każdy wyjazd był poprzedzony analizą celowości, gospodarności i potencjalnych efektów".  "NIK realizowała również umowy dwustronne zawarte przez moich poprzedników z najwyższymi organami kontroli m.in. Chin, Peru, Indii czy Indonezji. Kontynuacja tych relacji wymaga regularnej współpracy, każdorazowo konsultowanej z MSZ i poprzedzonej analizą zasadności" - przekazał Banaś w oświadczeniu.

 

Były szef NIK odniósł się także do zarzutów w sprawie konkretnych wyjazdów. "W przypadku Bangladeszu NIK wygrała konkurs na realizację projektu pomocowego (ok. 2 mln euro), a moja wizyta miała charakter inauguracji projektu z udziałem przedstawicieli UE i strony partnerskiej" - zaznaczył. Z kolei wizyta we włoskim Trybunale Obrachunkowym "odbyła się na wniosek i z udziałem Sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej".

 

ZOBACZ: Małgorzata Manowska ukarana przez Trybunał Stanu. "Nie spełniła obowiązku"

 

Banaś podkreślił, że "działalność NIK była i jest poddawana audytom zewnętrznym i wewnętrznym. Obejmowany tym okres został również zbadany przez niezależną firmę audytorską – nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości".

 

"Żaden z wymienionych wyjazdów nie kosztował 50 tys. zł, żaden nie miał charakteru kurtuazyjnego, a tym bardziej nie uczestniczyły w nich osoby z mojej rodziny" - przekazał były szef NIK. Dodał też, że część podróży odbywała się samochodem.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Pełczyńska-Nałęcz w obronie prezydenta. Odpowiedziała CzarzastemuTwoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo... Michał Blus / polsatnews.pl Czytaj więcej DELEGACJEKONTROLAMARIAN BANAŚNIKPODRÓŻE SŁUŻBOWEPOLSKARZECZPOSPOLITAZARZUTY

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Dostępne w Google PlayPobierz z App StorePobierz z HUAWEI AppGallery
Поділитися

Схожі новини