Podpalił osoby w kryzysie bezdomności. Zapadł surowy wyrok
Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał Piotra J. na 24 lata i 3 miesiące więzienia za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem dwóch osób bezdomnych w Malborku. 40-latek oblał ich benzyną, co doprowadziło do śmierci 55-letniej kobiety. Wyrok jest nieprawomocny.

W ubiegły piątek w Sądzie Okręgowym w Gdańsku "zapadł wyrok skazujący Piotra J. za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem osób bezdomnych w Malborku" - przekazał w poniedziałkowym komunikacie rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Mariusz Duszyński.
Uznano 40-latka za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów i wymierzono mu karę:
- 24 lat za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem oraz usiłowanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem,
- a także sześciu miesięcy za kierowanie gróźb pozbawienia życia i spowodowania uszkodzeń ciała poprzez podpalenie.
W miejsce jednostkowych kar sąd orzekł karę łączną w wysokości 24 lat i trzech miesięcy pozbawienia wolności. Co więcej, oskarżony został zobowiązany do wypłaty na rzecz jednego z pokrzywdzonych:
- 20 tys. zł tytułem zadośćuczynienia
- oraz 2,5 tys. zł tytułem odszkodowania.
Gdańsk. Podpalił osoby bezdomne. Sąd skazał go na ponad 24 lata więzienia
Jak przypomniał PAP, do podpalenia dwóch osób w kryzysie bezdomności - 55-letniej kobiety i 36-letniego mężczyzny - doszło w lutym ubiegłego roku w centrum Malborka.
Śledczy ustalili, że Piotr J. podszedł do nich, gdy spali i oblał ich benzyną. Poszkodowany mężczyzna obudził się i zauważył, że pali się jego but oraz koc, którym był przykryty. Zobaczył też, że pali się odzież kobiety leżącej obok i zaczął jej pomagać gasić ogień. Sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia.
ZOBACZ: Miś Uszatek i Colargol dowodami w śledztwie. Policja odnalazła kultowe lalki
Kobieta doznała poparzeń II oraz III stopnia i została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala, gdzie zmarła. Mężczyzna nie odniósł obrażeń. Nietrzeźwego Piotra J. zatrzymano niedługo po zdarzeniu. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego prokurator przedstawił mu zarzuty.
W lutym ub.r. prokuratura informowała, że podejrzany nie przyznał się do winy i wyjaśnił, że nie ma nic wspólnego ze zdarzeniem, a benzynę kupił do spalenia gałęzi na działce. Wyrok jest nieprawomocny.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
WIDEO: Jarosław Kaczyński traci władzę w partii? "Nikt go nie słucha"
Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo...
jkn/wka
/ polsatnews.pl
Czytaj więcej
KARA WIĘZIENIAMALBORKPODPALENIEPOLSKAPOMORSKIEPROKURATURASĄDWYROKZABÓJSTWO
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?
Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!
Dostępne w Google PlayPobierz z App StorePobierz z HUAWEI AppGallery