UK | EN |
LIVE
Світ 🇵🇱 Польща

Odzież i buty jak paliwo i papierosy. Nowe przepisy paraliżują targowiska

Polsat News (Польща) 0 переглядів 6 хв читання
Odzież i buty jak paliwo i papierosy. Nowe przepisy paraliżują targowiska

Nowe obowiązki związane z systemem SENT wywołały bunt handlarzy z targowisk w całej Polsce. Przedsiębiorcy przewożący ubrania i buty muszą teraz dokładnie ważyć towar i zgłaszać go do elektronicznego systemu nadzoru. Dwa razy dziennie! Za błędy grożą kilkudziesięciotysięczne kary. Materiał "Interwencji".

Grupa handlarzy protestujących z transparentami "STOP SENT!!!" i "#stop dla odzieży i obuwia".
Interwencja
Handlarze protestują przeciwko SENT

Obwoźni handlarze z targowiska w Nowym Targu poprosili Interwencję o nagłośnienie problemów z wprowadzonym Systemem Elektronicznego Nadzoru Transportu, w skrócie SENT.

 

System monitoruje trasy towarów uznanych za wrażliwe, by w ten sposób eliminować szarą strefą oraz uszczelniać system VAT. Od 17 marca towarem wrażliwym są też buty i tekstylia.

 

- Przed wyjazdem z domu musimy w kilogramach wiedzieć, ile my mamy towaru na samochodzie. W kilogramach, chociaż kupujemy go w sztukach. Po zakończonym handlu musimy zważyć ten towar jeszcze raz. I jeszcze musimy wiedzieć, ile wynosi waga jednej np. bluzeczki - mówi Tomasz Stankiewicz.

SENT objął odzież i obuwie. Handlarze wskazują na absurdy

- Wyobraża sobie ktoś, żeby te 600-800 garniturów wyciągnąć z busa lub przed włożeniem do busa zważyć każdy? Mam wstać o trzeciej w nocy, zważyć całego tego busa garniturów, krawatów, muszek, koszul, spinek? Dwa razy dziennie trzeba to zrobić i zgłosić im. To jest napisane w tej ustawie - dodaje inny sprzedawca.

 

- W ustawie o SENT odnośnie tego towaru kluczowa jest waga. Trzeba zważyć sobie np. kurtkę i pomnożyć przez liczbę sztuk, wówczas mamy ogólną wagę danego towaru. Ustawa przewiduje 10-procentową tolerancję, gdy nie ma żadnej kary, więc jeśli inny rozmiar kurtki ma inną wagę, to nie będzie problemu - tłumaczy Justyna Pasieczyńska, rzecznik Krajowej Administracji Skarbowej.

 

ZOBACZ: Proteza utknęła jej w krtani. Szpital nie wykrył, kobieta zmarła

 

I tłumaczy, że urzędnicy widzą "liczne nieprawidłowości w zakresie nieprzestrzegania przepisów prawa podatkowego przez podmioty tej branży". Dla przykładu w 2024 roku w wyniku kontroli celno-skarbowych, właśnie w tym obszarze, stwierdzono 125 tys. fikcyjnie wystawionych faktur na kwotę ponad 665 milionów zł.

 

- To jest niewykonalne, to na samą myśl nie chce się tego robić. Mam zdejmować body niemowlęce z wieszaczków? Przecież jeżeli ja to zważę 20 razy, to towar jest nie do sprzedania. Ja akurat handluję odzieżą dziecięcą, tam są śpioszki niemowlęce, czy to naprawdę jest towar wrażliwy? - pyta pani Ewelina.

Kontrole SENT i wysokie kary. "To jest wymysł"

Robert Przystalski z Częstochowy w branży tekstylnej jest od dwudziestu pięciu lat, ostatnie dziesięć - w handlu obwoźnym. Jako jeden pierwszych w praktyce zetknął się z przepisami SENT. Ilość przewożonego towaru zgadzała się z fakturami, ale i tak dostał 25 tys. zł kary, bo towar nie był zważony i zarejestrowany.

 

- 26 marca byłem zatrzymany w drodze na targowisko, to była miejscowość Grodziec w okolicach Opola. Generalnie w województwie opolskim te kontrole były najintensywniejsze i tam jest najwięcej osób ukaranych - mówi.

 

A kary nie należą do najniższych. Wylicza je Tomasz Stankiewicz, lider jednego z protestów, jakie organizują niezadowoleni handlowcy.

 

- Może to być etapowo: dla kierowcy od 5000 do 7500 tys. zł jednorazowego mandatu. Następnie jeżeli sprawa idzie do KAS-u, możemy dostać 46 procent wartości towaru, a nie mniej niż 20 tys. zł. Oczywiście, my jesteśmy w tym systemie też kierowcami i prowadzimy jednoosobową działalność gospodarczą. Jestem w stanie "wygrać na tej loterii" mandat do 60 tys. zł - mówi.

 

ZOBACZ: Sołtys pomagała choremu sąsiadowi. Sprawą zajęła się prokuratura

 

Żaneta Piechocińska z Rybnika do kontroli SENT została zatrzymana, gdy system obowiązywał od miesiąca. Podobnie jak pan Robert nie miała zważonego towaru, czyli sukienek i kurtek, ale mimo to nie została ukarana. Skarbówka z Opola dała jej tylko 5 tys. zł mandatu za brak rejestracji w systemie.

 

- Zdecydowaliśmy, że pojedziemy te 50 kilometrów na ważenie towaru do skarbówki w Opolu. Okazało się, że urzędnicy nie wiedzieli, nie mieli pojęcia, jak to zorganizować, jak ważyć w naszym przypadku te sukienki i kurtki - opowiada pani Żaneta.

 

- Można sprzedać włoską koszulę za kilkanaście tysięcy euro i można ją sprzedać za dwa, trzy złote, więc tutaj to ważenie jest aberracją intelektualną, to jest wymysł - dodaje Szymon Firek, adwokat reprezentujący sprzedawców.

KAS odpowiada handlarzom. "Nie chcemy zniszczyć przedsiębiorców"

Pan Marek ma stoisko z butami, w handlu obwoźnym jest od blisko trzydziestu lat. Rozporządzenie w sprawie monitoringu SENT wprost nazywa bublem ustawowym i wskazuje rzeczywiste luki w systemie VAT.

 

- To jest po prostu gniot. Powinni monitorować ten towar w Hamburgu, w Rotterdamie, czy w Świnoujściu, czyli to, co idzie do Polski. Tam uszczelniać, nie tutaj. My jesteśmy takim planktonem, którego można połknąć, wypluć i nikt się o nas nie upomni. Niech uszczelniają tym wielkim firmom, a nie nam. Oni są poza zasięgiem, poza systemem. My kupujemy towar już z fakturą vatowską, mamy kasę fiskalną... Co tu szukać u nas - komentuje.

 

Podobnie uważa adwokat Szymon Firek. - Źle zostały skonstruowane przepisy, które miały chronić towary wrażliwe jak paliwo, alkohol czy papierosy. Dołączono do tego, bardzo niesłusznie i niesprawiedliwie, odzież oraz obuwie. I wynikł z tego ten problem, że najbardziej dotknięci są ci, którzy tu są najmniejsi, ale w największej liczbie. Natomiast wielkie podmioty, które korzystały na nieuregulowaniu przepisów, dalej sobie z tego najzwyczajniej korzystają.

 

ZOBACZ: Znikają ludzie i bitcoiny warte fortunę. Tajemnice rynku kryptowalut

 

- Proszę właśnie nie odbierać tego, że my uderzamy w ten biznes i chcemy tutaj przedsiębiorców zniszczyć, wręcz przeciwnie. My tymi działaniami, tymi kontrolami, chcemy spowodować, żeby wyeliminować z rynku nielegalnie działający biznes - odpowiada Justyna Pasieczyńska, rzecznik Krajowej Administracji Skarbowej.

 

- Ministerstwo Finansów na wprowadzeniu SENT-u chce dodatkowo do budżetu wprowadzić 1,2 mld zł. Jeżeli my tu wszyscy padniemy, to strata dla budżetu wyniesie między 10 a 15 mld zł, to jaka to jest matematyka? - pyta Tomasz Stankiewicz.

 

Cały reportaż Małgorzaty Pietkiewicz można obejrzeć na stronie programu "Interwencja".

WIDEO: "Efekt teatru politycznego". Zandberg o wyjeździe Ziobry do USATwoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo... mbd / mjo / polsatnews.pl / "Interwencja" Czytaj więcej BUTYHANDELINTERWENCJAODZIEŻPOLSKASENTSYSTEM ELEKTRONICZNEGO NADZORU TRANSPORTUTARGOWISKAVAT

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Dostępne w Google PlayPobierz z App StorePobierz z HUAWEI AppGallery
Поділитися

Схожі новини