Oburzenie po imprezie w Wilanowie. Konserwator zabytków komentuje
Sobotni koncert techno na terenie Pałacu w Wilanowie wywołał ogromne kontrowersje. Wydarzenie zostało skrytykowane m.in. przez stowarzyszenie "Miasto Jest Nasze" i narzekających na hałas mieszkańców. Pojawiły się również obawy o uszkodzenie zabytkowego budynku. W poniedziałek obiekt skontrolował konserwator zabytków. Głos w sprawie zabrał również dyrektor muzeum, który przeprosił za niedogodności.

W sobotę na dziedzińcu zabytkowego Pałacu w Wilanowie odbył się koncert techno. Wydarzenie organizowane pod nazwą Circoloco od początku budziło sporo kontrowersji. Imprezę skrytykowało m.in. stowarzyszenie "Miasto jest Nasze".
"Po raz kolejny przekonaliśmy się, że Warszawa leży plackiem wobec zamożnych i wpływowych. Milionerzy wymyślili sobie event w miejscu zupełnie do tego nieprzystosowanym - Pałacu Wilanów. Kosztem natury, kosztem bezsennej nocy dla wielu mieszkańców okolicznych bloków, z jawnym pokazaniem, że są równi i równiejsi" - napisali aktywiści w mediach społecznościowych.
PATOTECHNO MILIONERÓW - KTO BOGATEMU ZABRONI?!
— Miasto Jest Nasze 🌳🚊♻️ (@MiastoJestNasze) May 11, 2026
Po raz kolejny przekonaliśmy się, że Warszawa leży plackiem wobec zamożnych i wpływowych. Milionerzy wymyślili sobie event w miejscu zupełnie do tego nieprzystosowanym - Pałacu Wilanow. Kosztem natury, kosztem bezsennej nocy dla… pic.twitter.com/QpK4h6I7ND
Członkowie stowarzyszenia zwrócili uwagę, że zarówno przy montażu, jak i demontażu sceny pracował ciężki sprzęt.
"Na co dzień w Pałacu nie wolno nawet usiąść na trawniku, na wszystko się chucha i dmucha. Ale jak masz pieniądze i znajomych to można tu zrobić klepisko. Za przyzwoleniem władz centralnych i pod patronatem Prezydenta Warszawy (co z tego że ostatecznie wycofanym na chwilę przed wydarzeniem?) Albo Warszawa ma gospodarza z krwi i kości, który poruszy niebo i ziemię w takich sprawach albo influensera, którego władza ogranicza się do wrzucania rolek na Instagramie i wizyt w mediach żeby opowiadać okrągłe formułki i buzzwordy" - podkreślili aktywiści.
ZOBACZ: "Wilczyca przeszła do historii". Jej koncert zgromadził dwa miliony osób na plaży
W poniedziałek teren pałacu odwiedził mazowiecki konserwator zabytków. "Podczas dzisiejszej kontroli przeprowadzonej przez pracowników WUOZ dokonano szczegółowych oględzin budynków oraz terenu Muzeum, nie stwierdzono uszkodzeń obiektów zabytkowych, zidentyfikowano jedynie naruszenie nawierzchni brukowej w kilku miejscach, zatem poza zakładaną rekultywacją trawnika, będzie konieczność naprawy uszkodzonych fragmentów drogi co nastąpi w najbliższych dniach" - poinformowano w komunikacie.
Podkreślono, że teren został uprzątnięty, trwają ostatnie prace demontażowe. Kolejna kontrola została zaplanowana po wydaniu zaleceń pokontrolnych.
Koncert techno w wilanowskim pałacu. Mieszkańcy nie kryli oburzenia
Na grupach mieszkańców Wilanowa w mediach społecznościowych rozgorzała dyskusja na temat imprezy. Mieszkańcy m.in. Miasteczka Wilanów skarżyli się na hałas trwający do wczesnego rana. Z ich wpisów wynika też, że hałas zgłaszali m.in. policji, straży miejskiej, korzystali z miejskiego numeru 19 115. - Wpłynęło do nas kilkadziesiąt zgłoszeń w związku z tym wydarzeniem. Dotyczyły przekroczenia norm hałasu - przekazał mł. asp. Łukasz Urbanek z wilanowskiej policji.
Przed rozpoczęciem wydarzenia działacze Ogólnopolskiego Towarzystwa Opieki nad Ptakami ostrzegali, że to wydarzenie, które może mieć poważne konsekwencje dla zwierząt, a szczególnie dla ptaków. Zwracali uwagę, że trwający wiele godzin dudniący hałas będzie dla zwierząt ogromnym stresem.
ZOBACZ: Runął jeden z symboli Włoch. Skalny zabytek przegrał z pogodą
"Silne światło powoduje dezorientację u ptaków migrujących, które mogą tracić orientację - a to prowadzi do wyczerpania lub nawet śmierci. Ptasi rodzice mogą porzucać lęgi lub rzadziej dokarmiać pisklęta" - podkreślili w swoim oświadczeniu w mediach społecznościowych.
Muzeum w Wilanowie podkreśliło, że organizator wydarzenia posiadał wszelkie niezbędne zgody, w tym zgodę konserwatora zabytków na przeprowadzenie takiej imprezy, a środki finansowe uzyskane z najmu terenu Muzeum zostaną przeznaczone na konserwację i ochronę zabytkowych obiektów oraz przestrzeni historycznych.
Impreza na terenie Pałacu w Wilanowie. Dyrektor kompleksu uspokaja
Dyrektor Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie Paweł Jaskanis w oświadczeniu przekazał, że w trakcie imprezy prowadzone były pomiary akustyczne w różnych punktach na terenie Muzeum i w jego sąsiedztwie.
Pomiary poziomu dźwięku prowadzone przez Muzeum wykazały m.in.: w Wielkiej Sieni 82,5 dB (9 maja, godz. 17.16) i 75,5 dB (10 maja, godz. 1.59), w Sali Białej 62,9 dB (9 maja, godz. 21.36). Na górnym tarasie po wschodniej stronie pałacu odnotowano 68 dB (godz. 19.30) i 58 dB (godz. 23.11). W rezerwacie Morysin, na wysokości Altany Chińskiej, poziom dźwięku wyniósł 46 dB (godz. 18.44), z uwzględnieniem odgłosów przyrody.
Poza terenem Muzeum wyniki przedstawiały się następująco: przy ulicy Przyczółkowej 9 maja o godz. 19.11 odnotowano 79 dB (z uwzględnieniem ruchu ulicznego), natomiast dla porównania przy Domku Lanciego o godz. 19.10 - 71,3 dB (również z uwzględnieniem ruchu ulicznego). Na plaży w Miasteczku Wilanów 10 maja o godz. 00.58 poziom dźwięku wyniósł 66,9 dB, a pod Urzędem Dzielnicy Wilanów o godz. 1.00 – 70 dB.
ZOBACZ: Oblanie pomnika Syrenki w Warszawie. Aktywistki "Ostatniego Pokolenia" skazane
"Warto podkreślić, że w każdy dzień roboczy hałas ruchu samochodowego na ul. Przyczółkowej za dnia wynosi nawet 60 dB na dziedzińcu. Dodatkowo w trakcie pomiarów incydentalny przejazd grupy motocyklistów wygenerował poziom hałasu przekraczający wartości rejestrowane podczas koncertu i wymagał interwencji policji" - zaznaczył Jaskanis.
Koncert zakończył się o godz. 3.30. "Wszystkie osoby, które mogły odczuć niedogodności związane z wydarzeniem, przepraszamy" - przekazał dyrektor Muzeum.
W poniedziałek na kontrolę udał się mazowiecki wojewódzki konserwator zabytków, który przypomniał, że początkowo wydał decyzję odmowną. Jednak w następstwie organizator złożył zmodyfikowaną dokumentację, m.in. ograniczając ilość infrastruktury towarzyszącej oraz uzupełniając zapisy dotyczące zabezpieczenia obiektów zabytkowych.
Impreza w wilanowskim pałacu. "Budzi wątpliwości"
"Organizacja podobnych imprez budzi wątpliwości ze strony konserwatorskiej, niemniej jednak Urząd Ochrony Zabytków nie może wypowiadać się na temat charakteru działalności artystycznej niepodlegających mu instytucji kultury. Na podstawie przedłożonej dokumentacji nie było podstaw do wydania odmowy na jednorazowe wydarzenie" - podkreślił konserwator.
Jednocześnie podkreślił, że w swojej decyzji przypomniał o konieczności uzyskania pozytywnej decyzji Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w zakresie m.in. odległości sceny od miejsc lęgowych. Przekazał, że jego kontrola odbyła się zarówno w sobotę, przed koncertem, jak i w poniedziałek, i na tej podstawie zostaną wydane ewentualne dodatkowe zalecenia pokontrolne.
ZOBACZ: Chwile grozy w Szczecinie. Nagranie z miejskim autobusem mrozi krew
Konserwator zaznaczył, że w poniedziałek nie stwierdzono wpływu imprezy na obiekty zabytkowe. Dodał, że przestrzenie zieleni zostaną zrekultywowane w trybie natychmiastowym. "Stwierdzono natomiast, iż część działań była niezgodna z zatwierdzonym programem, m.in. użycie ciężkiego sprzętu do montażu konstrukcji, pirotechniki, ustawienie dźwigu" - podkreślił.
Pytana o tę sprawę szefowa MKiDN Marta Cienkowska przekazała, że dyrektor Muzeum w Wilanowie nie musi prosić ministerstwa o wydanie zgody na realizację działania zewnętrznego.
- Muszę przyznać, że była to decyzja ryzykowna. Prywatnie nie wiem, czy podjęłabym taką samą. Natomiast najważniejsze teraz jest zweryfikowanie tego procesu, sprawdzenie, czy wszystko poszło zgodnie z wytycznymi m.in. konserwatorskimi, w których była wytyczna, by organizator uzyskał zgodę od RDOŚ. Bo jestem przekonana, że obiekty zabytkowe zostały dobrze zabezpieczone. Natomiast w tym przypadku powinniśmy zwrócić uwagę na elementy środowiskowe, które nie leżą w zakresie konserwatora. Natomiast on w swojej opinii jasno wskazał, że o to też trzeba zadbać - powiedziała Cienkowska.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
WIDEO: Burza po słowach Tuska. "Lepszej wiadomości Rosja nie mogła dostać"
Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo...
Marcin Boniecki
/ polsatnews.pl
/ PAP
Czytaj więcej
HAŁASKONCERT TECHNOKONSERWATOR ZABYTKÓWKONTROLAOCHRONA ZABYTKÓWPOLSKAPTAKIRDOŚWARSZAWAWILANÓW
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?
Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!
Dostępne w Google PlayPobierz z App StorePobierz z HUAWEI AppGallery