"Nie wierzę Tuskowi". Mocne słowa koalicjanta z PSL
- Zrobiliśmy pierwszy krok w kierunku adopcji przez pary jednopłciowe. Wiele wskazuje na to, że będę głosował przeciwko ustawie o statusie osoby najbliższej - powiedział senator PSL Jan Filip Libicki w programie "Studio Parlament" w Polsat News Polityka. Koalicjant krytycznie wyraził się o transkrypcji akt małżeństw jednopłciowych. - Nie wierzę Tuskowi w tej sprawie - powiedział senator Libicki.

Senator Jan Filip Libicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego stwierdził, że jego występ w programie "Studio Parlament" to "forma apelu" związana z decyzjami rządu dotyczącymi sytuacji mniejszości seksualnych.
- Zrobiliśmy pierwszy krok w kierunku adopcji przez pary jednopłciowe. Wiele wskazuje na to, że będę głosował przeciwko ustawie o statusie osoby najbliższej, gdy trafi do Senatu - powiedział Libicki, stwierdzając, że "nie będzie krytyczny wobec prezydenta", jeśli ten zawetuje ustawę.
Senator PSL o projekcie Konfederacji: Mogą liczyć na moje poparcie
Senator PSL zadeklarował także, że jeśli Konfederacja zgodnie z zapowiedzią złoży projekt ustawy zakazującej adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, to może liczyć na jego poparcie. - Uważam, że jest rzeczą niewłaściwą, aby pary jednopłciowe miały prawo adopcji dzieci - powiedział Libicki na antenie Polsat News Polityka.
ZOBACZ: "Chciałbym przeprosić". Tusk wzywa do pilnych prac ws. związków jednopłciowych
Wcześniej Donald Tusk podkreślał, że ustawa o statusie osobny najbliższej nie będzie prowadzić do liberalizacji w sprawie adopcji. Na konferencji prasowej poprzedzającej posiedzenie rządu 12 maja premier zaznaczył, że che "przeciąć wszelkie spekulacje" na temat ewentualnej możliwości adopcji dzieci przez małżeństwa jednopłciowe
Jan Filip Libicki o transkrypcji aktów małżeństw: Podałbym się do dymisji, nie wierzę Tuskowi w tej sprawie
Zastrzeżenia senatora PSL wzbudził nie tylko projekt ustawy o statusie osoby najbliższej, ale też rozporządzenie, które ma uregulować transkrypcję aktów małżeństw jednopłciowych zawartych poza granicami Polski.
- Gdybym był ministrem, który wydaje takie rozporządzenie ws. transkrypcji, to podałbym się do dymisji, nie wierzę Tuskowi w tej sprawie - powiedział Jan Filip Libicki, stwierdzając, że jest przeciwnikiem transkrypcji i w "każdej sytuacji" głosowałby przeciwko możliwości legalizacji w Polsce jednopłciowych małżeństw zawartych za granicą.
- Uważam, że każda regulacja, która będzie prowadzić do jakiegoś zrównywania tych par z małżeństwami, będzie równocześnie prowadzić do adopcji dzieci przez te pary, a ja się na to nie zgadzam - powiedział senator.
ZOBACZ: Przełomowy wyrok NSA. Tak wygląda sytuacja par jednopłciowych w Europie
W połowie maja Donald Tusk zobowiązał szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego oraz ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego do prac nad rozporządzeniem, na podstawie którego urzędy stanu cywilnego będą mogły w uregulowany sposób dokonywać transkrypcji aktów małżeństw jednopłciowych.
- Chcę podkreślić, że zarówno decyzja o wydaniu rozporządzenia, jak i przyszłe prace ustawowe i logika dotychczasowych praw, które obowiązują i będą w Polsce obowiązywały, to wszystko mówi nam jednoznacznie, to nie jest żaden sposób droga do możliwości adopcji - mówił premier w połowie maja.
Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo...
Czytaj więcej
DONALD TUSKJAN FILIP LIBICKIMAŁŻEŃSTWA JEDNOPŁCIOWEPOLSKAPREMIERPSLSENATTRANSKRYPCJA AKTÓW MAŁZEŃSTWUSTAWA O STATUSIE OSOBY NAJBLIŻSZEJZWIĄZKI JEDNOPŁCIOWE
PRZEJDŹ DO WRZUTNI
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?
Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!
Dostępne w Google PlayPobierz z App StorePobierz z HUAWEI AppGallery