Nie tylko Andrzej Poczobut. Premier podał, kogo uwolnili Białorusini
- Ta historia była długa i miała wiele zwrotów akcji - mówił Donald Tusk podczas konferencji prasowej na temat uwolnienia Andrzeja Poczobuta. Jak wskazał, oprócz dziennikarza strona białoruska uwolniła także księdza Grzegorza Gawła - zakonnika zatrzymanego w obwodzie witebskim we wrześniu ubiegłego roku.

Trzecią z osób przekazanych przez Białoruś jest "jeden z obywateli białoruskich, którzy współpracowali z polskimi służbami". Donald Tusk, na prośbę uwolnionego, nie ujawnił jego nazwiska.
- Cieszę się, że ta epopeja znalazła taki finał i jeszcze raz podkreślam - bez bardzo sprawnego działania, szczególnie naszych służb, które doprowadziły wpierw do zatrzymania, a później do skutecznej wymiany agentów, szpiegów z tamtej strony, ten sukces nie byłby możliwy - przekonywał premier.
Donald Tusk o uwolnieniu polskich więźniów na Białorusi. "Sensacyjna wręcz historia"
- Sprawa uwolnienia Andrzeja Poczobuta to jest długa i bardzo skomplikowana i równocześnie sensacyjna wręcz historia. Podejmowaliśmy wielokrotnie próby przekonania władz Białorusi, aby uwolnili Andrzeja Poczobuta, a w razie potrzeby, żeby doszło do jakiejś wymiany - mówił do zgromadzonych dziennikarzy Donald Tusk.
Jak wskazywał, proces był "długi i miał wiele zwrotów akcji". - Bardzo trudno było liczyć na rzetelność i taką solidarność ze strony białoruskiej. Wystarczy wspomnieć, że przy jednej z ostatnich prób doprowadzenia do wymiany w ostatniej chwili, 24 godziny przed wymianą Białorusini zmienili zdanie - tłumaczył.
ZOBACZ: Polscy politycy wskazują na Trumpa. Podziękowania po uwolnieniu Poczobuta
Tusk przypomniał, że uwolnienie Poczobuta i innych zatrzymanych było możliwe na skutek wymiany więźniów. - W naszych więzieniach przebywali ważni z punktu widzenia Białorusi, Rosji, Kazachstanu, zatrzymani w Polsce obywatele. Ta wymiana nie mogłaby dojść do skutku, gdyby nasze służby nie zatrzymały w odpowiednim momencie tych obywateli - mówił.
- Zbudowaliśmy ten pakiet pięciu osób do wymiany, dzięki czemu Andrzej Poczobut trafił na polską stronę - podsumował premier.
Premier o uwolnieniu Andrzeja Poczobuta: Słyszę też o zaangażowaniu prezydenta i jego ludzi
Tusk podkreślał wagę działań polskich służb i ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka. - Poświęcił bardzo dużo i wysiłków, i starań, i pomysłów, kreatywności, żeby do tego szczęśliwego finału doszło - wskazywał szef rządu.
- Rolę kluczową odegrały Stany Zjednoczone i tutaj wsparcie Amerykanów, nasza współpraca z amerykańskimi służbami, aktywne działanie specjalnego wysłannika ds. Białorusi, którego prezydent Trump desygnował do tej roli - to wszystko umożliwiło sfinalizowanie tego trudnego procesu - powiedział Tusk.
ZOBACZ: "Będzie chciał wrócić". Małgorzata Gosiewska o przyszłości Andrzeja Poczobuta
Premier wskazał, że "słyszał" też o "zaangażowaniu prezydenta i jego ludzi w przypominaniu naszym amerykańskim przyjaciołom o tej potrzebie". - Też za to bardzo dziękuję i mam nadzieję, że nikt nie będzie w naszym kraju kwestionował roli tych, czy innych osób - stwierdził.
Wymiana więźniów między Polską a Białorusią. Wśród uwolnionych duchowny z Krakowa
Podczas wymiany więźniów między Mińskiem a Warszawą, białoruskie władze uwolniły dziesięciu obywateli różnych krajów, wśród których znalazł się Andrzej Poczobut.
BelTA informuje, że negocjacje w sprawie uwolnienia dziennikarza rozpoczęły się we wrześniu 2025 roku. Jak dodano, "Alaksandr Łukaszenka osobiście uczestniczył w omawianiu szczegółów wymiany podczas kontaktów dwustronnych z sojusznikami".
ZOBACZ: Andrzej Poczobut uwolniony z białoruskiego więzienia
"W okresie zamkniętych negocjacji między KGB Białorusi a Agencją Wywiadu Polski, ze względu na różne interesy, pojawiła się konieczność włączenia w proces służb specjalnych innych krajów. Ostatecznie uczestniczyły w nim organy specjalne siedmiu państw" - poinformowano.
"Dzięki wyważonej pozycji i nastawieniu stron na poszukiwanie wzajemnie korzystnych rozwiązań udało się przezwyciężyć różnice zdań i osiągnąć pozytywny rezultat" - dodano.
Kim jest ks. Grzegorz Gaweł?
Ks. Grzegorz Gaweł, który również został uwolniony w ramach wymiany, urodził się w 1998 r. w Krakowie. Posługę pełnił w Zakonie Karmelitów. We wrześniu 2025 r. został zatrzymany w Lepelu, w obwodzie witebskim, na Białorusi. Zarzucono mu szpiegostowo. Jak podawały białoruskie media rządowe, duchowny miał rzekomo pozyskiwać informacje na temat rosyjsko-białoruskich manewrów wojskowych Zapad-2025.
Tusk, komentując doniesienia o zatrzymaniu kapłana, wskazywał, że zarzuty są absurdalne. - Nie ma mowy, żebyśmy akceptowali tego typu prowokacje czy brednie wypowiadane przez stronę białoruską - wskazywał, dodając że Polska przygotuje "środki odwetowe", jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie.
ZOBACZ: Prezydent reaguje na uwolnienie Poczobuta: Dowiódł, jak mocna jest polskość
Również rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński stwierdził, że aresztowanie polskiego obywatela przez białoruskie KGB to kolejna prowokacja reżimu Alaksandra Łukaszenki.
- Polskie służby specjalne nie wykorzystują zakonników do zbierania informacji o manewrach wojskowych - zapewnił Dobrzyński.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
WIDEO: Co dalej z programem SAFE? "Przygotowujemy się do podpisania umowy"
Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo...
Paweł Sekmistrz
/ polsatnews.pl
Czytaj więcej
ANDRZEJ POCZOBUTBIAŁORUŚDONALD TUSKKS GRZEGORZ GAWEŁPOLSKAWYMIANA WIĘŹNIÓW
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?
Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!
Dostępne w Google PlayPobierz z App StorePobierz z HUAWEI AppGallery