BETA — Сайт у режимі бета-тестування. Можливі помилки та зміни.
UK | EN |
LIVE
Світ 🇵🇱 Польща

"Kluczowe najbliższe godziny". Wielki ogień na Lubelszczyźnie

Polsat News (Польща) 0 переглядів 4 хв читання
"Kluczowe najbliższe godziny". Wielki ogień na Lubelszczyźnie

Po nocnej walce z ogniem sytuacja na Lubelszczyźnie jest pod kontrolą, choć zagrożenie nie minęło. - Po tej ciężkiej nocy jesteśmy umiarkowanymi optymistami - powiedział na porannej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński. W akcji gaszenia dogaszania brało łącznie udział 600 osób.

Płonący las z gęstym dymem unoszącym się nad drzewami.
StrażPożarna/Facebook
Po nocnej walce z ogniem sytuacja na Lubelszczyźnie jest pod kontrolą, choć zagrożenie nie minęło

Minister relacjonował, że dzięki działaniom strażaków i leśników udało się ograniczyć ryzyko dla mieszkańców. - Opady deszczu ułatwiają akcję gaśniczą, a dzięki skutecznym liniom obrony przygotowanym przez strażaków i leśników, zagrożenie dla budynków mieszkalnych spadło do minimum - powiedział na porannym briefingu pasowym Marcin Kierwiński

Kierwiński: pożar pod kontrolą, ale zagrożenie pozostaje

Minister przekazał, że obszar objęty pożarem został opanowany, choć nie wszystkie ogniska zostały jeszcze ugaszone.

 

- Obszar pożaru jest aktualnie pod kontrolą. Są miejsca, które nadal płoną i wymagają interwencji, ale ten obszar geograficzny jest opanowany - zaznaczył.

 

Szef MSWiA wskazał, że kluczowe będą najbliższe godziny, kiedy warunki pogodowe mogą się pogorszyć. - Ten okres między godz. 12.00 a 18.00, gdy zgodnie z prognozami spodziewany jest silniejszy wiatr, to jest coś, co będzie wymagało monitorowania - podkreślił.

 

Głos w sprawie zabrał również komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Wojciech Kruczek, który poinformował, że w nocy z środy na czwartek w dogaszanie pożaru zaangażowanych było łącznie 600 osób, w tym 440 strażaków z całej Polski.

 

Strażacy skupiają się obecnie na ograniczaniu rozprzestrzeniania się ognia, szczególnie na wschód od drogi technicznej nr 5.

 

ZOBACZ: Nowe wozy M88A2 Hercules dla Polski. To ogromne wsparcie Abramsów

Trwa dogaszanie pożaru na Lubelszczyźnie

Służby prowadzą działania punktowe, koncentrując się na miejscach, gdzie ogień wciąż się tli. Wykorzystywane są m.in. zobrazowania temperatury terenu, które pomagają lokalizować źródła ognia.

 

Komendant Główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek poinformował, że w nocy w dogaszanie pożaru zaangażowanych było łącznie 600 osób, w tym 440 strażaków z całej Polski. - Wykonaliśmy przez te dwa dni ok. 500 zrzutów, ponad 600 ton wody zostało przetransportowane drogą powietrzną na miejsce pogorzeliska – opisał komendant.

 

Od rana w czwartek do dyspozycji są także dwa śmigłowce Black Hawk, siedem śmigłowców Lasów Państwowych, cztery Dromadery.

 

Z informacji służb wynika, że obszar pogorzeliska oceniany jest wstępnie na ok. 300 ha, ale obszar działań operacyjnych na około tysiąc hektarów.

 

Nadbryg. Kruczek przekazał, że strażacy przy użyciu kamer termowizyjnych mapują szczegółowo miejsca z podwyższoną temperaturą, gdzie później dokonywane są zrzuty wody w celu schłodzenia terenu. Wszystko po to – jak wyjaśnił - aby ograniczyć ryzyko przeniesienia przez wiatr iskier czy zarzewi ognia.

 

Według przekazanych informacji, potencjalnie gorące i rozgrzane miejsca są rozsiane punktowo na całym obszarze pogorzeliska. - To są punkciki bardzo gęsto rozmieszczone w różnych miejscach, niektóre są nieco większymi obszarami, ale tam skupiamy nasze działania, żeby były tam zrzuty i większe ilość sił i środków – opisał generał.

Hennig-Kloska: straty dla środowiska będą szacowane

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska powiedziała na konferencji, że w środę pięć śmigłowców Lasów Państwowych dokonało 334 zrzuty wody. W trakcie ostatnich dwóch dni było to ponad 350 zrzutów, a dodatkowo samoloty Dromader dokonały 21 zrzutów. Dodała, że w środę, a także w nocy prowadzone były prewencyjne wycinaki, aby zapobiegać rozprzestrzenianiu się pożaru, na kolejne kompleksy leśne i okolicę.

 

Zapytana o straty dla środowiska minister powiedziała, że będą one szacowane po zakończeniu akcji gaśniczej, ale już wiadomo, że spłonął las, w którym miał być tworzony rezerwat. - To był cenny zasób Lasów Państwowych, natomiast siły przyrody wzięły tutaj górę i niestety nieszczęśliwe zdarzenie doprowadziło do tego, że część tego lasu straciliśmy – zaznaczyła Hennig-Kloska.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Największy problem naszych czasów". Ekspert wskazał przyczynyTwoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo... Karol Płatek Czytaj więcej KONTROLALEŚNICYLUBELSZCZYZNAPOGODAPOLSKAPOŻARSTRAŻ POŻARNAWOJSKOZAGROŻENIE

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Dostępne w Google PlayPobierz z App StorePobierz z HUAWEI AppGallery
Поділитися

Схожі новини