Głosowanie nad wotum nieufności dla ministrów. Szef PSL ostrzega koalicjantów
Głosowanie za wnioskami opozycji i w sprawach personalnych zawsze kończy współpracę koalicyjną - ostrzegał Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany o kwestię głosowania nad wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski i Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Stwierdził jednocześnie, że w jego przekonaniu sprawa ta nie stanowi jednak zagrożenia dla stabilności rządu.

W czwartek Sejm ma się zająć wnioskami opozycji o wyrażenie wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski (klub Centrum, wcześniej Polska 2050) oraz wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy.
O to, czy koalicji uda się zachować jedność podczas głosowań nad tymi wnioskami, pytany był na poniedziałkowej konferencji prasowej szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister podkreślił, że "nawet jeżeli ktoś ma wątpliwości, to najgorszym miejscem do ich wyrażania jest głosowanie za wnioskami opozycji". - To zawsze kończy współpracę koalicyjną, takie głosowanie za wnioskami opozycji i w sprawach personalnych - zaznaczył.
Kosiniak-Kamysz przestrzega przed głosowaniem za wnioskami opozycji
Kosiniak-Kamysz stwierdził, że nie zna koalicji, która przetrwałaby podobne głosowanie. - Jeżeli ktoś by się wyłamał, to złamałoby jedność koalicji, bo takie koalicje nie trwają już dłużej. One się po prostu z momentem głosowania kończą - powiedział, dodając, ze - według niego - każdy powinien mieć świadomość takiej konsekwencji.
Minister ocenił jednak, że nie sądzi, że "ktokolwiek z koalicji w jakiejś znaczącej formule chciał głosować za wnioskami opozycji". Według niego ta sprawa nie stanowi zagrożenia dla stabilności rządu.
ZOBACZ: Poseł Lewicy z radą dla koalicjanta. "Tak polityki się nie uprawia"
Szef klubu PSL Krzysztof Paszyk zapowiedział po poniedziałkowym spotkaniu z minister klimatu Pauliną Hennig-Kloską, że będzie rekomendował swojemu klubowi odrzucenie wniosku o wotum nieufności dla niej. - Opozycja nie będzie meblowała nam rządu - dodał wicemarszałek Piotr Zgorzelski (PSL).
Paulina Hennig-Kloska na celowniku. Jak zagłosuje Polska 2050?
Po przegranych przez Hennig-Kloskę wyborach na przewodniczącą Polski 2050 - w partii doszło do rozłamu, w wyniku którego szefowa MKiŚ wraz z grupą kilkunastu parlamentarzystów opuściła ugrupowanie i utworzyła klub parlamentarny Centrum. Na początku marca ogłoszono powstanie stowarzyszenia Centrum Polska, którego prezeską została Hennig-Kloska.
Z informacji PAP wynika, że w klubie Polski 2050 wciąż przeważają opinie, by głosować za odwołaniem minister klimatu. Liderka ugrupowania, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz pytana w ubiegłym tygodniu, jak będzie głosować Polska 2050 w sprawie odwołania minister klimatu, odparła, że będzie głosować "odpowiedzialne", a klub samodzielnie podejmie decyzję w tej sprawie.
ZOBACZ: Ochrona zdrowia "bólem głowy każdego rządu". Padły propozycje zmian
W ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk podkreślił, że głosowanie nad wotum nieufności dla minister klimatu będzie testem koalicyjnej lojalności i solidarności. - Jeśli jesteśmy koalicją, to musimy działać solidarnie i lojalnie wobec siebie. Jeśli chcemy szkodzić, to znaczy, że stajemy się opozycją - powiedział Tusk.
Wniosek o odwołanie Hennig-Kloski trafił do Sejmu pod koniec marca, podpisało się pod nim ok. 100 posłów, głównie z Konfederacji oraz PiS. We wniosku minister zarzucono m.in. brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski, szczególnie w zakresie systemu ETS, chaos wokół programu "Czyste Powietrze", a także zaniedbania w przygotowaniu sektora energetycznego i drzewnego, jeśli chodzi o dostępność pelletu w sezonie grzewczym 2025/26, czy "sabotaż państwa" przez próbę oparcia suwerenności energetycznej na odnawialnych źródłach energii. Premier Donald Tusk podkreślił, że głosowanie nad wotum nieufności dla minister klimatu będzie testem koalicyjnej lojalności i solidarności.
Co dalej z minister zdrowia? Opozycja zarzuca Sobierańskiej-Grendzie brak strategii naprawy NFZ
Z kolei za wnioskiem o odwołanie minister zdrowia opowiadają się m.in. posłowie PiS, którzy krytykują działania resortu i wskazują na pogarszającą się sytuację w systemie ochrony zdrowia. We wniosku o wotum nieufności szefowej MZ zarzucono, że nie przedstawiła żadnej spójnej strategii naprawy systemu, "a jedynym namacalnym osiągnięciem jej kadencji jest pozostaje nieudolnie ukrywana lista drastycznych cięć w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia".
W budżecie NFZ na 2026 wynoszącym 221 mld zł jest luka sięgająca według ostatnich szacunków 18 mld zł. Od 1 kwietnia NFZ ograniczył finansowanie niektórych badań diagnostycznych, co w 2026 r. ma przynieść 625 mln zł oszczędności.
ZOBACZ: Tajemnicza notatka w rękach premiera. Przekaz w "urodzinowym filmie"
Sejm wyraża ministrowi wotum nieufności większością ustawowej liczby posłów. Czwartkowe głosowania w Sejmie zaplanowane są na wczesne popołudnie.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
WIDEO: Napięcia w PiS. Leszek Miller: To nie Morawiecki jest największym problemem
Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo...
PAP
/ polsatnews.pl
Czytaj więcej
JOLANTA SOBIERAŃSKA-GRENDAPAULINA HENNIG-KLOSKAPOLSKAPSLWŁADYSŁAW KOSINIAK-KAMYSZ
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?
Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!
Dostępne w Google PlayPobierz z App StorePobierz z HUAWEI AppGallery