Dorośli ruszyli za nastolatkami. Jeden z chłopców nie przeżył
13-letni Mikołaj z Mołtajn uciekał przed czterema dorosłymi mężczyznami aż na bagna. Tam miał zostać osaczony, pobity przez jednego z nich i porzucony bez pomocy. Zmarł, zanim ktokolwiek zdążył mu pomóc. Śledczy ustalają, co wywołało taką reakcję mężczyzn. Mieszkańcy mówią o wcześniejszym zatargu Mikołaja z Krzysztofem S. Materiał "Interwencji".

W ostatnią sobotę w znajdującej się tuż pod granicą z okręgiem królewieckim wsi Mołtajny rozegrał się dramat. 13-letni Mikołaj został brutalnie pobity przez 30-letniego Krzysztofa S.
- Trzynaście lat dziecko i taki chłop? Jaki on by tam nie był, to jak walnie, to jaka to siła – mówi sąsiadka Mikołaja.
Przyczyną tej tragedii miał być incydent, do którego doszło kilka godzin wcześniej. Grupa nastolatków, wśród których był Mikołaj, miała zaczepić mieszkańca Mołtajn - Krzysztofa S. Śledczy o tym zdarzeniu wiele mówić nie chcą.
- Z tym zdarzeniem, w wyniku którego zmarł Mikołaj, jest związane inne zdarzenie, które miało miejsce wcześniej. Natomiast ono jest prowadzone w ramach odrębnego postępowania, które jeszcze się toczy. Są przesłuchiwani świadkowie, jeszcze są ustalane okoliczności tego zdarzenia - informuje Sebastian Dunaj z Prokuratury Rejonowej w Kętrzynie.
- Słyszałam, że oni wdali się w pyskówkę z nimi i tym naszym bratem Krzyśkiem i oni tam, ci gówniarze, obrzucili kamieniami go. Miał łuk brwiowy uszkodzony… Pojechał na pogotowie, zszyli go – twierdzi jedna z mieszkanek Mołtajn.
"Interwencja". Dorośli ruszyli za nastolatkami. Jeden z chłopców nie przeżył
Ojciec braci S. nie chce rozmawiać z mediami.
- Syn został skatowany przez trzech tych chłopaków, co jeden nie żyje. Nawet słowa nie ma o tym. Nie ma. W telewizji bębnili, że mordercy. Będzie nam potrzeba telewizji, to sami o nią poprosimy – mówi.
- Właśnie trzech tych braci w odwecie zaczęło ich gonić i szukać. Zagonili ich na bagna – słyszymy od mieszkanek wsi.
- Dobiegli do miejsca, gdzie już zaczynały się jeziora, tereny bagniste. Już tam dalej nie mogli kontynuować ucieczki, zostali osaczeni przez tych czterech mężczyzn – potwierdza prokurator Sebastian Dunaj.
ZOBACZ: "Interwencja". Oferuje meble i znika z zaliczkami. Tropem stolarza Pawła P.
13-letni Mikołaj przez ostatnie kilka lat wychowywał się bez matki, która zmarła. Zajmował się nim jedynie bezrobotny ojciec.
- Nie ma nic. Pewnie żyli tylko z 800 plus. Ojciec czasami pisał do opieki, nieraz wyzywał ich, że mu grosze dają, no ale do roboty się nie wziął. Co zarobił, to i tak przepił wszystko – mówi sąsiadka Mikołaja.
- Ten ojciec jego siedział. Mieszkanie komuś okradł, żonę pobił i ta zmarła przez to pobicie. Trzasnął ją talerzem w głowę, a ona na drugi dzień umiera, bo krwiak pękł - opowiadają mieszkańcy.
Śmiertelne pobicie 13-latka. Są zarzuty dla zatrzymanych
- Może nie było w tej rodzinie najlepiej, ale jednak rodzina funkcjonowała. Możemy teraz gdybać nad tą sytuacją. Pracowników socjalnych pracuje u nas trzech i obsługują cały teren gminy. Może nie działała ta rodzina najlepiej, ale jednak działała. Zawsze odebranie dziecka jest absolutną ostatecznością – podkreśla Paweł Hoszkiewicz z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Barcianach.
Zatrzymani to bracia S. i ich szwagier. We wsi Mołtajny cieszyli się dotąd bardzo dobrą opinią. Mieszkańcom wsi ciężko uwierzyć w to, co się stało. Podejrzewają, że 13-latkowie mogli sprowokować sytuację.
- Na pewno, bo to grzeczne chłopaki. Tamtych to nie znam. Jak tu teraz mówią, że zaczepił, no to bronili się chyba. Bo oni naprawdę grzeczni i pracowici – słyszymy w Mołtajnach.
ZOBACZ: Brutalnie pobili nastolatków z Ukrainy. Polacy zatrzymani
- To samo dodam, bez powodu nic tu nie mogło się stać. Tam musiała być jakaś inna sprawa, ale bardzo fajni chłopcy. Żadnych problemów z nimi nigdy nie miałam – zapewnia kolejna osoba.
Innego zdania jest jednak siostra zmarłego Mikołaja. Twierdzi, że tydzień wcześniej bracia S. mieli uczestniczyć w podobnym zdarzeniu.
- Mikołaj był wysoki, ale nie wydaje mi się, że był agresorem w stosunku do trzydziestolatka. To było spokojne dziecko. Tutaj tragedii można było uniknąć, bo oni byli agresorami już dużo wcześniej w stosunku do dzieci. Tydzień wcześniej wjechali normalnie do dziecka i pobili w Mołtajnach. Dzieci pisały mi o tym na grupie w momencie, jak miałam jeszcze brata telefon. Oddałam go już później na policję – opowiada siostra Mikołaja.
Mołtajny. Tragiczna śmierć 13-latka. Podejrzani na wyrok czekają w areszcie
Wszyscy sprawcy na wyrok sądu będą czekać w areszcie. Najbardziej agresywnemu może grozić nawet dożywocie. Czy areszt zastosowano również w obawie przed samosądem?
- Patrzy pan, co tu leży – mówi do reportera "Interwencji" sąsiadka Mikołaja. - Nóż i klucz. Ciekawe czy on (ojciec chłopca – red.) coś sobie nie zakombinował… Bo tak to leży przygotowane. Tak z sąsiadką rozmawiamy, że może na barci S.? - dodaje.
Materiał wideo z "Interwencji" dostępny tutaj.
- Jeden ze sprawców bezpośrednio zadawał ciosy i on ma postawiony zarzut ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skutkującego śmiercią pokrzywdzonego. Natomiast pozostali mężczyźni, którzy brali udział w zorganizowaniu pościgu, mają zarzuty oparte o pomocnictwo w popełnieniu tego przestępstwa. Wszystkim przedstawiono też zarzut dotyczący nieudzielania pomocy osobie, która została pozostawiona w stanie zagrożenia jej życia i zdrowia. Biegły nie był w stanie jednoznacznie określić przyczyny zgonu. Do tej śmierci przyczyniły się jednak ciosy jednego z dorosłych – informuje prokurator Sebastian Dunaj.
- Tu Mikołaj nie był agresorem w żaden sposób. To zwykła pyskówka i tyle. Oni go okrążyli, bili go, kopali. I on upadł twarzą do wody. Zostawili go takiego nieprzytomnego i dlatego on nie żyje. Jakby go przewrócili na plecy, toby żył – uważa siostra Mikołaja.
WIDEO: "Nie mamy dobrych relacji z Ameryką". Były szef MON uderza w rząd
Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo...
polsatnews.pl
Czytaj więcej
AGRESJAARESZTMOŁTAJNYNASTOLATKOWIEPOBICIEPOLSKAPROKURATURAŚMIERĆ DZIECKAŚWIADKOWIE
PRZEJDŹ DO WRZUTNI
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?
Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!
Dostępne w Google PlayPobierz z App StorePobierz z HUAWEI AppGalleryСхожі новини
Who is Tulsi Gabbard's husband whose bone cancer cited as reason for resignation amid Iran war row?
Tulsi Gabbard resigns as US spy chief, cites husband's cancer battle: Report
OG T20 league IPL reason behind India's consecutive World Cup wins: Guptill