Burza po słowach Tuska. "Lepszej wiadomości Rosja nie mogła dostać"
W programie "Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii" rozgorzała dyskusja nad wpisem Donalda Tuska dotyczącym słabości NATO. - Nie ma lepszej wiadomości z punktu widzenia Rosji niż podkopywanie wiarygodności Sojuszu - ocenił Radosław Fogiel z PiS. Z kolei Paweł Bliźniuk z KO ocenił, że jedną osobą, która go osłabia jest Donald Trump.

Bogdan Rymowski zapytał swoich gości o reakcję na zapowiedź prezydenta o wycofaniu częsci amerykańskich wojsk z Niemiec. Liczba żołnierzy w kraju nad Odrą ma być uszczuplona o nawet pięć tysięcy. - Powinniśmy się martwić. Reakcje Donalda Trumpa są nadmiarowe i wynikają z napięć z europejskimi liderami, m.in. Pedro Sánchezem, kanclerzem Niemiec czy premier Giorgią Meloni - skomentował Andrzej Szejna.
Zdaniem posła Nowej Lewicy to także element strategii USA - z jednej strony nacisk na większą odpowiedzialność Europy za bezpieczeństwo, z drugiej realizacja polityki "America First".
ZOBACZ: "Trzeba przestać wybrzydzać". Miller zwrócił się do polityków ws. Trumpa
- Nie powinniśmy się cieszyć, nawet jeśli część wojsk trafiłaby do Polski. Oporność i bezpieczeństwo NATO to jest jej wschodnia flanka i południowa flanka NATO. Pamiętajmy, że w przypadku konfliktu z Rosją, a przecież do takiego konfliktu się przygotowujemy, to Rosja musi dokonać uderzenia nie tylko na kraje bałtyckie, na Polskę, ale na wszystkie inne kraje, ponieważ będzie się spodziewać odpowiedzi całego NATO - podkreślił.
Krytyka po słowach premiera o NATO. Fogiel zarzuca działanie na korzyść Rosji
Michał Urbaniak z Konfederacji ocenił, że scenariusz, w którym ci żołnierze zostaną przesunięci do Polski, jest możliwy. - Wiemy, że Trump jako polityk w ostatnich czasach gra w sposób nieprzewidywalny, mówiąc delikatnie. I wcale nie zdziwiłbym się, gdyby za kilka tygodni okazało się, że to jednak był blef i nikt nie będzie nic wycofywał - stwierdził.
Jednocześnie dodał, że obecność wojsk USA nie jest jedynym czynnikiem naszego bezpieczeństwa. Kluczowe jest np. to, jakim sprzętem i zapasami - choćby pocisków 155 mm - dysponujemy.
Prowadzący dopytywał, czy zdaniem polityków jest to sygnał, że NATO się rozpada. - Oczywiście, że nie. Trzeba podchodzić spokojnie do wypowiedzi Donalda Trumpa - podobne zapowiedzi już wcześniej się nie sprawdzały. NATO pozostaje stabilnym sojuszem i gwarantem polskiego bezpieczeństwa. Niektórzy wieszczyli nawet wyjście USA z NATO, a skończyło się na tym, że wymusił większe wydatki na obronność - argumentował Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości.
ZOBACZ: Stany Zjednoczone mogą wycofać część wojsk z Niemiec. Trump: Decyzja wkrótce
- Jeśli rzeczywiście doszłoby do wycofania wojsk z Niemiec, Polska powinna zabiegać, żeby trafiły do nas. Nie ma lepszej wiadomości z punktu widzenia Rosji niż podkopywanie wiarygodności NATO, jak robi to Donald Tusk. - ocenił poseł odnosząc się m.in. do ostatniego wpisu szefa rządu, w którym stwierdził, że największym zagrożeniem dla Sojuszu nie są zewnętrzni wrogowie a jego wewnętrzny rozpad.
Tezie, że polski premier podkopuje NATO stanowczo sprzeciwł się Paweł Bliźniuk z Koalicji Obywatelskiej. - To Donald Trump podejmuje kontrowersyjne decyzje i jest za nie krytykowany - także w USA, przez polityków Partii Republikańskiej. Wycofanie wojsk z Niemiec osłabiłoby nie tylko NATO, ale i pozycję Stanów Zjednoczonych na świecie - również w kontekście działań w Afryce czy Azji - zauważył.
WIDEO: Burza po słowach Tuska. "Lepszej wiadomości Rosja nie mogła dostać"
Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo...
- Jeśli autorem słów, jest ktoś kogo się nie toleruje jak np. pan premier Donald Tusk, to panowie od razu czytają miedzy wierszami coś, co nie zostało wypowiedziane. Przypominanie o wartościach europejskich, pielęgnowanie sojuszy to jest nasza racja stanu i może powinniśmy zachować zimną krew i zimną głowę - włączyła się do dyskusji Ewa Schädler z Polski 2050.
Z kolei Karol Rabenda stwierdził, że decyzja o wyfowaniu żołnierzy nie jest zaskoczeniem, ponieważ od lat trwa tendencja do zmiany kierunku uwagi na obszar Indo-Pacyfiku. Szejna dodał, że wypowiedź szefa rządu miała jedynie na celu wzrócienie uwagi, że Europa musi wziąć na siebie większą odpowiedzialność, szczególnie w sytuacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i wynikających z nich opóźnień w dostawie broni dla Kijowa.
Pozostałe odcinki programu można obejrzeć TUTAJ.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
WIDEO: Poseł Polski 2050 głosował za odwołaniem minister. "Musi ponieść konsekwencje"
Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo...
Czytaj więcej
BEZPIECZEŃSTWODONALD TRUMPNATONIEMCYPOLSKAROSJAUSAWOJSKA
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?
Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!
Dostępne w Google PlayPobierz z App StorePobierz z HUAWEI AppGallery